Pokazywanie postów oznaczonych etykietą location kit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą location kit. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 grudnia 2010

Location Kit - Extended

Jakoś tak wyszło, że ostatnio piszę o sprzęcie. Poprzednio do fotografii tańca, dziś o powiększonym Location Kit. Początkowy Location Kit pozwala wykonać spokojnie większość zleceń, jednak są sytuacje, w których jest niewystarczający. Wysoki poziom światła zastanego, konieczność użycia naprawdę dużego źródła światła, lub po prostu zapotrzebowanie na więcej świateł.

Początkowo do przewożenia LK używałem Lowepro pro roller x200, z czasem walizka ta stała się moją zapasową, używaną głównie do wożenia sprzętu samolotem (co robię ostatnio bardzo rzadko). Jej miejsce zajęła x300, równie poręczna, ale mieszcząca jednak sporo więcej.

Tak więc obecnie "mały" LK mieści się w x300, i ma się tam dobrze. Czasami jednak potrzebuję go nieco rozbudować, zachowując jednak pełną mobilność. Bardzo prosta metoda - torby Lowepro z serii Stealth Reporter posiadają w tylnej ściance opaskę pozwalającą "doczepić" je do rączki torby na kółkach.

Pozwala to na dość duże zwiększenie pojemności zestawu, oprócz samej torby powstają dodatkowe mocowania Slip Lock, do których można doczepiać dodatkowe pojemniki (tuby na szkła, sakwy na akcesoria itp).

W wypadku mojego LK, przy maksymalnym obładowaniu, wygląda to tak:

x300, w nim 3 standy Nano 001 z adapterami, mały softbox (60x60), dwie parasolki białe, czasami monopod (do pracy ze światłem z góry), Large Travel Pack Bowensa, małą baterię do niego, lampkę Gemmini 400, "namiot" octaboxa 150cm i grid do niego, kilka drobiazgów jak taśma klejąca, no i dużą ilość kabli. Oprócz tego - 5 Transciverów Pocket Wizard, i, o ile się zmieszczą, 2x430EX II.

W Stealth Reporter D300 dwa body (obecnie 5D mk II z gripem i 1D mk IV, pewnie się niedługo zmieni na 5D mk II i 7D, "jedynka" jest mi potrzebna tylko do focenia tańca), obiektywy, według potrzeb, 2-5 szkieł (w miarę potrzeb "doczepiam" tuby poza torbą), 580EX II, a w przednich kieszeniach zapasowe baterie itp.

W doczepionej do torby sakwie mieszka Seikonic 358 z modułem PW, jedna lub dwie 4380EX II, o ile nie zmieściły się w x300, oraz karty pamięci do aparatów.

Z przodu walizki, w mocowaniu na statyw, siedzi grzecznie Manfrotto Master, stand do lampy Gemmini, razem z nim podczepiona konstrukcja octaboxa.

Mam nadzieję, że niczego nie pominąłem... Niczego ważnego w każdym razie.

Z takim zestawem z 75% zleceń, które można zrobić małym LK robi się 90%. Pozostałe 10% wymaga już specyficznego sprzętu, który kompletuję wtedy na konkretną okazję.

A żeby nie było tak, że nic nie publikuję ze zdjęć, jestem zły niedobry - mała zajawka świeżo powstającego projektu:

Projekt, o wdzięcznej nazwie Industrial Beauty, zaczął się 2 tygodnie temu... I ma się dobrze. Więcej postaram się napisać na dniach, może nawet jutro.

Mam nadzieję, że zdjęcia "zajawkowe" się Wam podobają. More to come.

sobota, 22 maja 2010

Location kit w praktyce

Przygotowania do sesji, na spokojnie, prawie cały dzień na to... Przeglądanie albumów, shotlist, koncept... No i pakowanie sprzętu. Całość musi wejść w jedną walizę, więc siłą rzeczy panterki i bowensy zostają w domu. Bierzemy speedlighty. Całość wygląda mniej więcej tak:

Przepraszam za jakość zdjęcia, kłapnięte przy świetle zastanym biednym moim 30D, które zostało oderwane od emerytury. Części rzeczy nie widać, ale postaram się wszystko czytelnie opisać.

Po lewej stronie - standy itp, a dokładnie:
-3x Manfrotto Nano 5001 + umbrella adapter
-2x biała parasolka
-1x lekki monopod Velbona, który w połączeniu z asystentem tworzy boom.

W środkowym rzędzie, od góry do dołu:
-5D mk II z gripem
-2x 430EX II
-1x 580EX II
-17-40/4L USM
-Akcesoria, tzn głównie zapasowe baterie (do każdej lampy 2 komplety), lable, kostki, holery, karty itp (w sumie 4+4+8 gb w kartach)

I rząd prawy:
-85/1,8 USM + osłona
-Znowu akcesoria, tym razem zapasowa bateria do aparatu, stofen i grid.
-Seikonic 358 z modułem PW
-4x Pocket Wizard Transciver Plus II
-Collapsable Softbox 60x60

Do tego w "drzwiach" filtry, notatnik, długopis, zapasowy wizytownik i biało-srebrna blenda, okrągła, 80cm.

A teraz - co i dlaczego.

Sesja ma się odbyć w garażu podziemnym, więc problemu przebijania światła zastanego nie ma, trzy lampki spokojnie sobie poradzą. Mamy fotografować dość delikatną kreację, stąd modyfikatory do światła miękkiego. Niewiele kart (zasadniczo mieszczę się na jednej 8GB), z prostej przyczyny, od pewnego czasu 5D mk II pracuję tylko w trybie jpg. Algorytm tego aparatu pozwala uzyskać dużo ładniejsze "jotpegi", niż jakikolwiek program do wywoływania.

Wybór obiektywów? Do mody te dwa są absolutnie wystarczające, 85 do klasycznych kadrów, szerszych portretów i "cięć", 17-40 do dynamiczniejszych zdjęć.

Efekt zastosowania takiego zestawu - najprawdopodobniej opublikuję w przyszłym tygodniu. Cierpliwości.

sobota, 23 stycznia 2010

Location Kit Part III

Ostatnia znaczy się... W pierwszej omówiłem wybór torby, w drugiej - wybór sprzętu fotograficznego. Z tym, że nieco się punkt drugi zdezaktualizował, przynajmniej w ostatecznym wyborze. Ale na razie napiszę o oświetleniu, a na koniec podam pełną listę sprzętu i akcesoriów.

Świecidełka... Zdecydowanie lampy Canon EX, szybko się ładują, są wytrzymałe, i zajmują mało miejsca. 2x580EX II, 2x430EX II, wybór dość prosty. Do tego 3 standy Nano 001 z adapterami, i monopod z adapterem (w połączeniu z asystentem działa jak boom). Srebrna parasolka, dwie białe parasolki, jeden mały, składany soft box.

Z akcesoriów na lampy najciekawszym jest ray flash, nakładka zmieniająca 580EX w ringflash. Bardzo przydatne, niedrogie, lekkie, w pełni zasługuje na miejsce w LK. Oprócz tego kolorowe filtry, wykonane z czarnego kartonu go-bo's i snoot, stofen na 430EX (bare bulb effect)...

Radia... Wybór jest dość prosty (choć kosztowny) - Pocket Wizard Transcivers. Powód - zasięg i niezawodność (oraz fakt, że Seikonic odpala je przy pomiarze światła). Ilość? 5 sztuk. Do tego kable do lamp, do aparatu (jeśli podłączam do sanek 580EX z ringiem, PW musi iść na kabel).

Do tego wszystkiego jedna biało-srebrna blenda, której prawie nigdy nie używam, i tyle, jeśli chodzi o światło.

A teraz - lista obecnego LK, dokładnie - LK, które spakowałem na następną sesję:

-Lowepro Pro Roller x200 (waliza :P)

-Canon 5D mk II z gripem
-Canon 50D z gripem (nowy back - up, jeszcze w fazie testów, nie wiem, czy go zatrzymam)

-17-40/4L USM (szeroki kąt)
-35/1,4L USM (jasny szeroki)
-50/1,2L USM (standard)
-85/1,8 USM (mięcho armatnie do wszystkiego, kocham to szkło)
-100/2,8L USM macro (zastępuje portretówkę, dobre do zbliżeń, szkiełko wymiata)
-90/2,8 TS-E (wyjątkowo i tylko na to zlecenie, zwykle go nie biorę)
-EF-S 15-85 IS (główny powód testowania 50D, szkło back - upowe, przy sporej kreatywności może zastąpić prawie każde ze szkieł, no i jest fajne, jeśli dojdzie do jakiejkolwiek reporterki, co jest mało prawdopodobne...)

-2x 580EX II
-2x 430EX II
-Ray Flash
-Stofen, filtry itp, patrz wyżej ;)
-Parasolki (srebrna i dwie białe)
-3x Nano 001 + adapter
-Monopod + adapter
-8x 4x AA Sanyo Eneloop (najlepsze akumulatory do fleszy, po 4 w każdej lampie, i 4 komplety zapasowe)
-Sterta kart CF (na przeciętne zlecenie zabieram ok 20GB w kartach, używam mniej więcej 1/2 - 3/4 tej pojemności)
-Seikonik L358 + moduł PW
-5x PW transciver + kable itp.
-Blenda

-Laptop (a właściwie, od paru dni, netbook, dużo poręczniejszy do oglądania zdjęć podczas sesji).
-Czytnik kart

I tyle, biorąc pod uwagę, że czasami muszę całość podnieść, to i tak dużo za dużo :P

niedziela, 29 listopada 2009

Location Kit Part II

Drugi z kolei LK, w pierwszym omówiłem wybór torby, która to wszystko pomieści (a dokładniej, stanęło na walizce). Teraz pora na sprzęt, a właściwie jego część, czyli aparaty i obiektywy, oraz akcesoria do nich.

Założeniem całego Location Kit jest fotografowanie w oddaleniu od studia, zapasowego sprzętu czy możliwości zgrania zdjęć. Niezbędny jest więc backup różnych elementów wyposażenia, w razie, gdyby coś, mówiąc kolokwialnie, zdechło. Zacznę od aparatów:

5D mkII + grip oraz 1D mk III - główny oraz zapasowy, z tym, że to, który jest główny, zależy od charakterystyki zlecenia. Do mody, urody, portretów, widoczków, architektury, zdecydowanie wybieram 5-kę, do sportu, tańca, koncertów - 1-kę. Z tym, że zwykle fotografując bardziej "reportersko" używam po prostu dwóch aparatów na raz, z dwoma różnymi obiektywami. Dlaczego te, a nie inne aparaty? 5 wybrałem, ponieważ potrzebna mi jest pełna klatka, oraz ładne wysokie ISO. Myślałem też o 1Ds mkIII, ale, no cóż, cena zaporowa mnie odrzuciła. Może kiedyś. 1D mkIII? Szybkość, autofocus, wytrzymałość, zdecydowanie najlepsza reporterska puszka, jaką miałem w rękach. Aha, do 5 obowiązkowo grip, kwestia indywidualna, ale dla mnie aparat bez gripa jest śmiesznie mały, i nie można go wygodnie trzymać (np z gripem utrzymuję zwykle 1/15 na 50mm, bez gripa - 1/60). Tym sposobem, za 850zł dostałem stabilizację na 2EV ;).

Wybór aparatów powoduje, że wszelkie szkła EF-S/DX odpadają. Nie płaczę jakoś bardzo z tego powodu, płacze jedynie... No, mój portfel, szkła FF zwykle są droższe. Zacznę od szerokich kątów. Tu wybieram dwa obiektywy. I albo są to dwa spośród 35/1,4L, 24/1,4L, 28/1,8, 14/2,8L, albo jeden z nich, i 17-40/4L. Ostatnio najczęściej wybieram 35/1,4L i 17-40/4L.

Problem największy jest ze standardami. Jedyny dobry standard zoom, który znam, to Tokina 28-70/2,6-2,8, ale jej niestety nie mam, jak na razie. Więc standardowego zooma po prostu nie używam, i jakoś mi to nie przeszkadza. Natomiast stałka - tu też jest nienajlepiej... No więc może być Canon 50/1,8 II, który jest dużo za delikatny dla mnie. Może być 50/1,4, który mydli jakby miał pończochę przed przednią soczewką. Zostaje 50/1,2L i Sigma 50/1,4. Wybrałbym tą drugą, gdyby nie fakt, że dobranie egzemplarza trafiającego w punkt AF-em graniczy z cudem. No więc stanęło na 50/1,2L (w tym momencie portfel wydał agonalny kwik). Rzecz w tym, że zwykle nie biorę ze sobą 50-ki wtedy, kiedy potrzebuję LK.

I teleobiektywy. 85/1,8 zdecydowanie jest pierwszą i totalnie niezastąpioną rzeczą, jaka musi się znaleźć w chyba każdym secie sprzętu. Od biedy można nim zrobić całą sesję (i full lenght, i portrety...). Dlaczego nie 85/1,2L? Miałem okazję pobawić się tym sprzętem, ale różnica między tym a wersją 1,8 nie jest tak wielka, by wydawać ogromną ilość PLN-ów... Po prostu nie potrzebne mi przy tej ogniskowej 1,2. Poza 85, jeden z moich ulubionych obiektywów, 135/2L, oraz (czasami, jeśli akurat jest potrzebna) 100/2,8 macro (myślę nad zmianą na nową L-kę). Przyszłościowo myślę o 200/2L, ale to raczej nieprędko, jednak trochę to szkiełko waży...

Poza aparatami i obiektywami konieczne są baterie zapasowe (jedna do 5 i jedna do 1), karty (od kiedy muszą pomieścić prawie 30-megowe rawy z 5, musi być ich dużo więcej), oraz światłomierz Seikonic L-358 z modułem pocket wizard.

Oprócz tego, bardzo przydatny na niektórych sesjach, laptop (taka sobie zwykła 17-ka), oraz kabelki i mycha do niego. Czasami (o ile planuję dłuższą podróż) biorę też ładowarki do baterii AA oraz tych do aparatów.

I tyle w sumie, koniec części 2-giej, następnym razem opiszę świecidełka, oraz przykładowy wybór sprzętu.

czwartek, 26 listopada 2009

Location Kit Part I

Oto pierwszy z serii tekstów dotyczących kompletowania zestawu do sesji plenerowych. Założenia, jakie przyjąłem, wymagają, by całość (aparaty, obiektywy, światła, akcesoria) mieściła się w jednej torbie/plecaku/walizce. Opisuję tutaj składanie mojego własnego Location Kit, ale myślę, że zawarte w tym i kolejnych tekstach informacje pomogą Wam stworzyć zupełnie inny, dostosowany do Waszych potrzeb.

W części pierwszej zajmę się podstawowym problemem, czyli wyborem odpowiedniego "opakowanka" na sprzęt. Postawiłem kilka głównych warunków, jakie musi spełnić takie opakowanko.
  • Musi posiadać kółka, pełen Kit waży za dużo, by taszczyć go na plecach/ramieniu na długie dystanse.
  • Powinien mieścić się w normach dotyczących przewozu bagażu podręcznego (nigdy w życiu nie nadałbym torby ze sprzętem na bagaż idący do luku).
  • Pakowność - na długość mają wejść standy do lamp i monopod, oprócz tego powinny się zmieścić obiektywy, aparaty, laptop 17" i akcesoria.
  • Wodoodporność - przynajmniej na deszcz występujący w środkowoeuropejskim klimacie.
Po przejrzeniu oferty różnych producentów, wybrałem kilka modeli, które z grubsza mogłyby być. Po kolei:

Think Tank Airport Security - chyba najpopularniejsza wśród profesjonalnych fotografów torba (Neil van Niekerk, Garry How, John Harrington, to tylko nieliczni z użytkowników tych toreb). Posiada kółka, mieści się w bagażu podręcznym, jest z grubsza wodoodporna, jest jednak małe ale: nie mieści na długość standów (Manfrotto Nano 001 stand) oraz laptopa 17".

Delsey T300 - ciekawa, choć mało znana walizka, dobrze wykonana, mimo najniższej ceny ze wszystkich tu prezentowanych, problem jest ten sam, co w wypadku TT, czyli nie mieści standów ani laptopa. Przegródki też nie układają się szczególnie wygodnie.

Reszta "kandydatów" to produkty firmy LowePro, i tak, po kolei:

Rolling Komputrekker Plus - długo rozważałem ten plecak. Wygodny, pojemny, dobrze wykonany, niby mieści 15" laptop, ale jak sam sprawdziłem, 17" na wcisk też wejdzie. Jedyny problem - plecak jest zbyt krótki, by pomieścić standy.

Pro Roller X200 - Spełnia wszystkie wymagania. Duży, na kółkach, posiada kieszeń na laptopa (do 17"), na długość spokojnie mieszczą się standy (z 2cm zapasem), oprócz nich - lampy, aparaty, szkła... Ciekawą opcją jest zostawienie "skorupy" torby, i zabranie samego wkładu, który staje się wtedy plecakiem. Nie bez znaczenia jest też opcja wysuwanej podpórki, powstaje taka "szafka" na sprzęt w plenerze. Aha, no i walizka mieści się w normach bagażu podręcznego.

Pro Roller X300 - Podobna do X200, tylko nieco większa. Ma wszystkie zalety powyższej, poza jedną - nie można jej zabrać na pokład samolotu.

Ostatecznie zdecydowałem się na Pro Roller X200, dokonałem zamówienia, niestety, muszę poczekać, aż dowiozą do sklepu z magazynu, i dopiero trafi do mnie.

To by było na tyle, jeśli chodzi o pierwszą część, w następnych opiszę po kolei to, co znajdzie się wewnątrz walizki.