Ogromna większość zdjęć, które robię, jest chociaż częściowo oświetlonych fleszem. W zasadzie poza zdjęciami, których z definicji raczej fleszem nie oświetlę (landszafty etc), generalnie robię zdjęcia przy użyciu fleszy. Raz, z racji większej ilości dostępnego wówczas światła, ale co najważniejsze, z racji możliwości dowolnego ustawiania, modyfikowania i kreowania oświetlenia sceny.
Bezpośrednie światło z flesza jest jednak bardzo ostre, i tworzy mocne cienie. Czasami jest to pożądane, jednak w wielu przypadkach trzeba je jakoś zmiękczyć. Można też je mocniej kierunkować, ograniczać etc.
Najczęściej używaną przeze mnie "zmiękczarką" do fleszy jest biała parasolka rozpraszająca. Mocuję więc lampę na statywie przez umbrella holder, doczepiam parasolkę, et voila, całkowity koszt - ok 40-60zł za holder, 20-40zł za parasolkę. Generalnie pozwala uzyskać miękkie światło, jednocześnie nie zjadając ogromnych jego ilości. Bardzo dobrze się sprawdza jako główne oświetlenie modelki w plenerze.
Drugim, bardzo często używanym przeze mnie modyfikatorem, jest strumienica (snoot). Cała skomplikowana budowa strumienicy: kawałek czarnego kartonu zwinięty, zatknięty na głowicę lampy i przyczepiony gumką do włosów. Powoduje ukierunkowanie światła. Memo: używając strumienicy należy maksymalnie wyzoomować lampę, nie ma sensu tracić enegrii błysku.
Do ograniczania kierunków błysku używam kawałków czarnego kartonu, podobnie jak w wypadku strumienicy, montowanych gumkami do włosów. Pozwalają ograniczyć światło z 1, 2 lub 3 stron, co daje zdecydowanie większą kontrolę.
Nieczęsto robię w plenerze portrety, dlatego też przez większość czasu beauty dish leży spokojnie na półce, jednak czasami, jeśli portret musi być zrobiony w plenerze, używam tego właśnie modyfikatora.
Czasami zdarza mi się (głównie w połączeniu z innymi modyfikatorami) używać omni bounce-a, czyli tej takiej plastikowej, półprzezroczystej kostki na lampę. Nic wyrafinowanego, ani w użyciu, ani w efekcie, ale jak na nic innego nie ma miejsca, i nie ma od czego odbić światła, można się i takim czymś pobawić.
Częściej natomiast (zwłaszcza przy fotografii ślubnej) używam omni bounce-a z wyciętą dziurą z przodu. Trick ten podpatrzyłem u niejakiego Neila van Niekerk (taki amerykański fotograf). Dzięki takiemu "skrzywdzeniu" dyfuzora, można większość światła skierować np w sufit/ścianę, ale część światła pójdzie na boki, rozświetlając cienie. Zwykle łączę to z ograniczeniem światła z kilku stron kawałkiem czarnego kartonu.
Ostatnim opisanym przeze mnie modyfikatorem (a jednocześnie najczęściej używanym) są filtry. Przeważnie CTO (równoważy z 5400K do ok 3200K, przydatne przy świetle żarówek), ale też kolorowe, głównie przy niecodziennych sesjach mody (na szczęście jest ich coraz więcej).
Wszystkie te modyfikatory są na szczęście cholernie tanie (i, w większości, łatwe do zrobienia samemu). Polecam ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DiY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DiY. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 lutego 2009
sobota, 22 listopada 2008
Beauty Dish na lampę błyskową - DiY
Fotografia jest drogim hobby. Nie da się ukryć, obiektywy, aparaty, flesze, to wszystko sporo kosztuje... Biorąc do ręki Canona 1DmkIII każdy fotograf (który dorósł już do tego sprzętu) wie doskonale, za co zapłacił te ciężkie pieniądze... Podobnie jest z obiektywami, lampami, filtrami... Jedynym wyjątkiem są modyfikatory światła. Soft-box'y, filtry, beauty dish'e, to wszystko kosztuje cholernie dużo, a tak na prawdę nie jest niczym szczególnie skomplikowanym. I tu właśnie pojawia się alternatywna droga, popularnie zwana DiY (Do it Yourself).
O ile obiektyw DiY raczej nie będzie działał specjalnie skutecznie (poza fotografią otworkową), o tyle modyfikatory światła robione własnoręcznie dają równie dobry efekt, co te produkowane przez Bowensa czy Elfo. Bardzo dobry efekt oświetlenia (głównie do portretów) daje beauty dish. Jest to nic innego, jak pół-sferyczny reflektor z odbłyśnikiem.
Do zrobienia swojego Disha użyłem:
-2-ch misek ze stali nierdzewnej (bodajże 30cm i 12cm średnicy, ale głowy nie dam, największa i najmniejsza w supermarkecie)
-2-ch śrub, dość długich, do zamocowania razem misek
-papieru ściernego
-tektury falistej (może być też klocek styropianu/styroduru)
Pierwsze, co należy zrobić, to wyciąć w większej misce prostokąt na palnik lampy, oraz nawiercić otwory w obu miskach (tu bardzo dziękuję Maćkowi za pomoc). Otwory powinny być w tej samej odległości od siebie w obu miskach, prostokąt natomiast powinien wypadać między nimi, i być rozmiaru palnika lampy. Po wykonaniu tych czynności powinno wyjść coś takiego:
Powierzchnia obu misek jest bardzo gładka (takie wypukłe/wklęsłe lustro). Nie da to ładnego, rozproszonego światła, trzeba więc je zmatowić. Zrobiłem to za pomocą papieru ściernego, co chwilę potrwało i było dość brudzącym zajęciem... Efekt poniżej:
Teraz, gdy mamy ładną, matową powierzchnię, bierzemy śruby, i łączymy miski. Po paru testach doszedłem do wniosku, że mała miska powinna DELIKATNIE wystawać ponad poziom miski dużej. Po skręceniu dodajemy trzymadełko do flesza, wycięte tak, żeby powielało rozmiar prostokąta. I oto DiY beauty dish gotowy:
Przykładowe fotki wkrótce...
O ile obiektyw DiY raczej nie będzie działał specjalnie skutecznie (poza fotografią otworkową), o tyle modyfikatory światła robione własnoręcznie dają równie dobry efekt, co te produkowane przez Bowensa czy Elfo. Bardzo dobry efekt oświetlenia (głównie do portretów) daje beauty dish. Jest to nic innego, jak pół-sferyczny reflektor z odbłyśnikiem.
Do zrobienia swojego Disha użyłem:
-2-ch misek ze stali nierdzewnej (bodajże 30cm i 12cm średnicy, ale głowy nie dam, największa i najmniejsza w supermarkecie)
-2-ch śrub, dość długich, do zamocowania razem misek
-papieru ściernego
-tektury falistej (może być też klocek styropianu/styroduru)
Pierwsze, co należy zrobić, to wyciąć w większej misce prostokąt na palnik lampy, oraz nawiercić otwory w obu miskach (tu bardzo dziękuję Maćkowi za pomoc). Otwory powinny być w tej samej odległości od siebie w obu miskach, prostokąt natomiast powinien wypadać między nimi, i być rozmiaru palnika lampy. Po wykonaniu tych czynności powinno wyjść coś takiego:
Subskrybuj:
Posty (Atom)