Pokazywanie postów oznaczonych etykietą punktowe światło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą punktowe światło. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 czerwca 2011

Produkty różniste punktowo

Praktyczne wykorzystanie punktowego światła w najprostszej formie - fotografując obiekty nieruchome. Przy fotografii produktowej jest to bardzo przydatny rodzaj światła, pozwala wydobyć z cienia dokładnie ten element obiektu, którym akurat chcemy zainteresować widza.

Za przykład posłużą fotografowane przeze mnie jakiś czas temu buty i zegarki.

To zdjęcie oświetliłem trzema światłami: pierwsze, lampa z długą czarną strumienicą, oświetla but na pierwszym planie. Stoi po lewej stronie aparatu. Druga lampa, tym razem z ok 8-centymetrowym gridem, oświetla tylną część tego buta (but na pierwszym planie oświetlam mocniej, drugi jest tu tylko tłem), definiuje krawędź. Trzecia lampa, po lewej stronie w głębi, ze strumienicą, oświetla but stojący w tle.

Tu znowu są trzy światła. Główne dwa (ze strumienicami) są po prawej i lewej stronie buta, oświetlając go równo. Trzecie, ze spłaszczoną strumienicą z gridem, oświetla środkową część podeszwy od strony aparatu.

To zdjęcie miało mniej pokazywać wygląd buta, bardziej ukazać go jako interesujący obiekt. Użyłem dwóch głównych świateł - grid z tyłu, oświetla krawędź buta, strumienica z prawej strony, oświetla wierzch i sznurówki, oraz jednego wypełniającego - od góry strumienica oświetla wnętrze buta.

Zegarek jest odrobinę trudniejszy, wymaga silniej skupionych świateł. Główne światło to strumienica z 6cm gridem na końcu, oświetla samą tarczę, drugie - grid 8cm - oświetla z prawej strony lewą część paska, trzecie, również po prawej stronie, ale w głębi, oświetla prawą stronę paska.

Wszystkie zdjęcia wykonałem w zagraconym magazynie studia, bez żadnego tła (punktowe światła po prostu nie oświetliły nic poza obiektem), ustawiając buty i zegarki na tafli szkła.

PS: przepraszam za długą przerwę w blogowaniu, mało czasu jakoś ostatnio ;)

piątek, 25 lutego 2011

Punktowe światło I - czym?

Bardzo często w moich zdjęciach używam świateł punktowych. Do portretu, aktu, nawet mody. Oczywiście, równie dużo jest w tym próby wytworzenia własnego stylu, jak zwyczajnej popisówki. Niewielu fotografów potrafi pracować takim światłem.

Softboxy, parasolki, beauty dishe, to wszystko proste narzędzia, nie powinny nikomu sprawić problemów (co nie znaczy, że są złe, czasami się przydają). Ale zrobić zdjęcia ostrym światłem, a tym bardziej - punktowym... Tu zaczynają się schody.

Przy softboxie modelka może poruszyć się kilka centymetrów w każdą stronę, efekt nie zmieni się znacząco. Przy punktowym oświetleniu - totalnie wyjdzie z oświetlonego obszaru. Taka technika wymaga dużo zarówno od fotografa, jak i od modelki.

Tytułowe pytanie - czym? Są dwie opcje. Pierwsza to lampy studyjne, których zaletą (ogromną przy takiej fotografii) jest światło modelujące. Wadą - rozmiary, oraz trudność z wykonaniem osobiście modyfikatorów. Te produkowane masowo przeważnie nie ograniczają światła tak mocno, jak jest to potrzebne.

Druga to speedlighty. Poza brakiem świateł modelujących mają same zalety. Można do nich dorobić dowolne strumienice, gridy, flagi, połączenia powyższych.

Na wielu stronach (strobist.com, żeby dalej nie szukać) łatwo znaleźć tutoriale, jak wykonać strumienicę z tektury czy grid z czarnych słomek.

Tutoriale te sugerują gridy do ok 2-3cm, raczej krótsze, oraz zwykłe "równe" strumienice. Moje gridy mają od 2 do 8cm, a strumienice zrobiłem tak, że da się z nich uformować "lejek". Dzięki temu mogę otrzymać bardzo małą plamę światła nawet stawiając flesz dość daleko.

Ciekawą opcją dla speedlightów jest też ta, którą zaproponował Zack na swoim blogu. Zamiast montować grid bezpośrednio na fleszu, bierzemy lightsphere (taki bezsensowny modyfikator w kształcie miski na lody), malujemy z zewnątrz na czarno, w środku na biało, a okrągły grid doczepiamy dopiero na to. Daje to równiejszy okrąg światła, oraz pozwala na doczepienie jednego, dwóch, czasami trzech gridów.

To tyle na temat modyfikatorów, następna część będzie o tym - jak?